Mateusz, świadectwo (misja, sierpień 2014)

Ostatnio usłyszałem coś, co mi się bardzo spodobało, że Duch Święty musi być bardzo zirytowany tym, że chrześcijanie usługują sobie cały czas w swoich kościółkach nie wychodząc na miasto. I myślę, że tak jest. Ale myślę też, że tu są potrzebne takie przełomy w nas. Mieliśmy tam, na misji, codziennie modlitwę i uwielbienie, ale często Duch Święty prowadził nas w ten sposób, że to nie trwało godzinę, ale trwało po 2, czy 3 h gdzie modliliśmy się wszyscy o siebie. Wcześniej mieli błędny obraz Boga, który był im przedstawiony w miejscach, w których żyli, a w momencie tych modlitw zaczęli poznawać Boże powołanie i Boży plan do ich życia. Bo jeżeli oni wychodzą na spotkaniu i jest dziewczyna na misji, która ma coś z kręgosłupem, za każdym razem kiedy wygina głowę, to ją boli, przeskakuje jej jakaś chrząstka, i jest uzdrawiana, to wierzy w Bożą wolę, a Bożą wolą jest to, żeby była zdrowa. Potem wychodzi na miasto, modli się o ludzi i oni są uzdrawiani, bo jej umysł się przemienił. Jeżeli ktoś wychodzi z bólem brzucha na misji, to wraca już bez bólu. Jego wiara wzrasta, jego myślenie na temat Boga się zmienia. I chciałbym też powiedzieć, że gdy mieliśmy te spotkania, to Bóg też niesamowicie działał wśród nas, wśród misjonarzy. Bóg chciał łamać niektóre rzeczy. Bo wiecie, jak idziemy na miasto, to musimy iść z pewnością, tam nie ma miejsca na zawahanie, na niewiarę, na myślenie „czy coś się stanie, czy się nie stanie?”. Po prostu Ty masz wiedzieć. I wychodzisz z tym do ludzi i dzielisz się tym z nimi. Nie ukrywam, że część osób przyjeżdża na misje po to, żeby się pobawić, zęby się spotkać ze znajomymi, ale myślę, że nie było tam ani jednej osoby, która nie była poruszona przez Ducha Świętego ze wszystkich 35 osób na misji. Nie było osoby, która nie otrzymała słowa od Pana, która nie otrzymała uzdrowienia, która nie otrzymała uwolnienia. W pierwszym dniu, jak przyjechaliśmy, to zrobiliśmy dzień modlitewny i Bóg dał niesamowite słowo prorocze do każdej osoby, która wychodziła do modlitwy. Każdy otrzymał słowo, każdy zrzucił ciężar z siebie. Każdy, kto wyszedł i potrzebował. I chcę Wam powiedzieć, że ja znam tych niektórych ludzi i znam ich sposób patrzenia na pewne rzeczy. Ludzie z którymi kiedyś przebywałem – gdy teraz ja z nimi jadę na misję, to dziwię się: „łał, Boże, Ty zmieniasz ich myślenie, odnawia się ich umysł, to się dzieje teraz”. Oni wiedzą, co to znaczy Boże pragnienie w ich życiu.

Chociaż czuję niedosyt po tej misji, to jednak jestem dumny z naszej młodzieży. Oni są niesamowitym zbudowaniem. Oni wszyscy poruszają moje serce. Bo widzę zmianę w ich życiu. Widzę, jak Duch Święty działa przez nich, a i ludzie mi to mówią, którzy są na misji. I nie potrzeba nic więcej, jak widzieć, jak ludzie wokół Ciebie się zmieniają, jak powstaje jedność w grupie, jedność w Kościele, jedność na misji. I widzę, że Bóg to robi. Może tak właśnie miało być, że na tej misji nie wychodziłem zbyt wiele na miasto. Byłem w grupie muzycznej i musieliśmy mieć ciągle próby i byłem wściekły, mówiłem „Boże, ja chcę wyjść na miasto! Są ludzie, którzy potrzebują Twojej ewangelii!”. Ale wierzę, że taki podział był w tej grupie, że ludzie, którzy potrzebowali zmiany w swoim życiu, otrzymali ją właśnie tam na mieście. I uzdrawiali w Imieniu Jezusa. Bóg uzdrawiał ze skręconej kostki, z bólu kręgosłupa, kiedy robił takie rzeczy na tych ulicach, to oni wracali z takimi świadectwami i ze zmianą. Mój przyjaciel, o którym nie wiedziałem w jakim miejscu jest. Widziałem, że jest po środku tego wszystkiego. Kiedy zrobiliśmy piknik rodzinny i mieliśmy tam stanowisko modlitwy o uzdrowienie, to siedział tam ze mną. Nigdy bym się nie spodziewał, że będzie robił takie rzeczy. Dlatego jestem Bogu wdzięczny za to, co czyni na tych misjach. Ci ludzie mogli robić te rzeczy już kilka lat temu, bo Bóg dał nam wszystko. On złożył swoją ofiarę za nas, On stał się ofiarą, On stał się nią dla nas. Kiedy zaczynasz to pojmować, to to się zmienia w Twoim życiu, to Ty się wtedy zaczynasz zmieniać.

I mieliśmy naprawdę fajny czas i na dwa kluby młodzieżowe, które zrobiliśmy – na jednym było ok 12 osób z miasta, a na drugim 20 osób z miasta. Na klubach młodzieżowych – w Świebodzicach, w mniejszym kościele od naszego, w małym mieście… Na pikniku rodzinnym było ok 30 osób z miasta. Każdy usłyszał żywą ewangelię, każdy usłyszał, że może przyjść do Jezusa i zostać uwolniony, uzdrowiony, ale przede wszystkim, ze może mu oddać swoje życie i ono się zmieni. Dlatego jestem bardzo zbudowany młodymi, którzy jeżdżą na misje. I kiedy jest uwielbienie, kiedy jest modlitwa, to nie ma tak, że jedna osoba wychodzi, prowadzi spotkanie, czy że jest jedno słowo prorocze na miesiąc. Ale kiedy jedziemy na misje, to ludzie prorokują. Jest Słowo wiedzy i ludzie wychodzą do modlitwy. Bo okazuje się, że ludzie mają problemy z samooceną. Chrześcijanie… Powiem Wam przykład, że gdy było słowo, że są osoby, które mają problemy z samooceną i przebaczeniem. Wiecie ile dziewczyn wyszło? Mają z tym problemy… W kościele. Ale powiedzieliśmy, że one mają naturę Boga w sobie, że noszą naturalny, Boży gen w sobie, bo Bóg stworzył je na swój obraz! I ludzie w ten sposób poznają Boga – przez przełomy, które przychodzą do ich życia. Znają Jego pragnienie. I jestem zachęcony i zbudowany tym wszystkim. Ale też i nie zatrzymujemy się. Nie ma takiego czegoś, że są wakacje – są misje, a potem jest szkoła i praca i nie ma niczego innego, albo że raz w miesiącu będzie tu przyjeżdżać grupa i będziemy robić wielką ewangelizację w weekend. Ale jako młodzież chcemy to robić systematycznie. Chcemy wychodzić na miasto i głosić Ewangelię co najmniej raz w tygodniu. Chwała Bogu za to!

 Mateusz, 19 l., lider młodzieży w Kłodzku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s